Dla mnie nastoletnie matki są jak UFO - wszyscy o nich mówią, ale nikt nie widział. Może dlatego, że żyję na takim zadupiu, że nawet o pedofila trudno? Mniejsza.
Zatem, przejdźmy do nieco poważniejszych spraw; a mianowicie - jak bardzo trzeba nie kochać własnego syna, by go wyrzucić za bycie gejem, czy własną córkę, bo zaszła w ciążę? Jest to prawdopodobnie jedyna ludzka rzecz, którą się przejmuję (zwykle bardziej ruszają mnie znęcania się nad zwierzętami niż okrutne morderstwo jakiegoś ludzia).
A teraz wyobraźcie sobie, że jesteście dumnymi rodzicami nastolatka i nastolatki w wieku 14-16 lat (imiona sobie dobierzcie). Żyjcie gdzie chcecie; byleby była budowa rodziny 2 + 2 (Ty i Twój partner + syn i córka).
A więc, żyjecie sobie gdzieś tam o i któregoś dnia przyłapujecie swojego syna na całowaniu się ze swoim kolegą z klasy. Co robicie?
A za chwilę córkę wieziecie do szpitala z bólami brzucha i lekarz mówi "Wasza córka jest w ciąży".
Ja nie jestem w stanie pojąć, dlaczego z takiego, wbrew pozorom, drobnego powodu rodzic jest w stanie wyrzucić własne dziecko z domu. Bo ma inną orientację? Bo spodziewa się dziecka? Bo nie będą mieli wnuków od syna, a od córki będą mieli tylko że za wcześnie? Wyrzucić z życia własnego syna bo woli banany od papai? (Ciekawostka: banan i papaja do afrodyzjaki). Wyrzucić córkę bo bzyknęła się trochę za wcześnie? Przecież nikogo nie zabili, nie okradli, nie torturowali.
Powodów może być wiele (i nie usprawiedliwiam tutaj "rodziców"). W przypadku ciężarnej córki - jakże by inaczej - ucieczka od obowiązku i wstyd.Chociaż, jeżeli mówimy o ciężarnych córkach-nastolatkach, to częściej rodzic nie zostawi na pastwę losu własnego potomstwa, które spodziewa się dziecka. Zajmą się, ale nabiorą dystansu. Będą kochać, ale nie będą w stanie spojrzeć w oczy.
W przypadku syna-geja, oczywiście wstyd i utracona szansa na wnuki, a także presja ze strony Kościoła i/lub rodziny. Stereotypowo to matka raczej nie zgadza się z wyrzuceniem syna z domu, a ojciec reaguje najgwałtowniej.
Chociaż przeczytałem historię pewnego chłopaka, którego pobili jego właśni rodzice, bo się przed nimi ujawnił. W szpitalu powiedzieli mu, że jeżeli cokolwiek wygada, to będzie jeszcze gorzej. No i milczał. Tylko na co ta groźba, skoro już spakowali jego rzeczy i wyrzucili za próg domu, z życia i serca?
W Fur-Piled, komiksie genialnego artysty Leo Magna, Rose stwierdziła: " Zawsze słyszałam, że geje muszą "założyć" własną rodzinę, ponieważ nie mają już więcej kontaktu ze swoimi rodzinami"*. Z resztą, nie dziwię się.
Postawmy się w sytuacji wyrzuconego z domu, Bogu winnego nastolatka. Po pierwsze - gdzie ma się podziać? U znajomych? Jak masz dobrych, którzy nie będą pytać, co się stało. U rodziny? Jeżeli nie mieszkają w Świdnicy a Ty jesteś z Wrocławia. Mało mają opcji. Wszystko zależy od tego, jak sobie ułożyli życie przed incydentem. Można zatrzymać się u swojej sympatii. Jeżeli jest pełnoletni/a i mieszka sam/a to tym lepiej. Ciężarną zajmą się teściowie, a rodzice chłopaka wezmą go (homo) za kolegę, który chce przenocować. Gorzej jest, jak żadne z tych rozwiązań nie działa. Takiego nastolatka wtedy szybko łapie policja czy inne służby zajmujące się porzuconymi i niechcianymi dziećmi, i umieszczają w domu dziecka - z dala od rodziny, chłopaka, ojca dziecka. Samotna istota, niekochana, porzucona, rodzina się wypiera, co chwila pytają, co się stało, sprawy sądowe...mało kto to rozumie i mało który rodzic jest w stanie wysilić resztki mózgu, jak czuje się takie dziecko.
Moja rada dla panów - nie ujawniaj swojej seksualności. A paniom radzę wstrzemięźliwość seksualną. Panom będzie znacznie łatwiej, bo upite miłością do swego faceta panie trudno opanować (bez urazy). A w razie "wpadki", zachowaj spokój, nie denerwuj się i bądź gotowy/a na najgorsze.
Szczerze to nie mam prawa rozdawać rad, ponieważ nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Mogę sobie ją tylko wyobrazić i rozegrać na podstawie charakterów moich rodzicieli.
A co możemy zrobić? Właściwie nic. W końcu, to Polska. Chociaż, jeżeli kolega przyjdzie do Ciebie z takim problemem, albo dziewczyna powie, że jest w ciąży - nie odtrącaj. Pomóż. Jedno ocalone istnienie więcej i dowód na bycie prawdziwym przyjacielem.
Powodzenia w życiu
Peace, love and CIASTECZKO!!! *rzuca się na ciacha*
*"I had always heard that gays sometimes have to "make" their own families. Some beacouse they are no longer in contact with their own" (Fur-Piled - Soundtracks and Come Back - page 333). Tłumaczenie nie jest dosłowne gdyż nie miałoby sensu x 3